fbpx

Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe

Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe

Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe | MagdaMeyer.eu - Jak zarządzać zmianą

Zasada

Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe – to zasada, którą  znamy od dzieciństwa. Nie dałoby się żyć w społeczeństwie, gdyby większość jej nie przestrzegała, a pozostała mniejszość nie została do przestrzegania skłoniona, przez sąsiadów lub w bardziej skrajnych przypadkach, przez tzw. służby porządkowe.

To podstawa życia wśród ludzi.

Ale poza kryterium czysto praktycznym – żeby w ogóle dało się razem żyć, jest w tym  jeszcze jeszcze jeden powód, dla którego ta zasada jest ważna. Nie dotyczy innych ludzi, ale nas samych – to jak traktujemy innych do nas wróci, nie tylko w formie zewnętrznej kary, lub korzyści, ale przede wszystkim w naszej psychice.

Dlaczego?

Bo jeżeli zachowujemy się w życiu w określony sposób, to spodziewamy się, że inni również są gotowi lub zdolni do tego, aby robić tak samo. Bo świat postrzegamy zawsze z własnej perspektywy.

Jeżeli kłamiemy, to od innych spodziewamy się kłamstw. Jeżeli jesteśmy gotowi pomóc na ulicy zupełnie obcej osobie, tylko dlatego, że takiej pomocy potrzebuje, to spodziewamy się, że my również taką pomoc otrzymamy od obcych ludzi, jeśli będziemy jej potrzebować. Bo świat postrzegamy przez pryzmat siebie i takie zachowania jak nasze uważamy za naturalne.

Dlatego jeśli obgadujemy innych, to spodziewamy się, że oni obgadują nas. Jeśli pod kimś kopiemy dołki, to spodziewamy się, że ktoś też może zacząć kopać dołki pod nami. A wtedy ciągle jesteśmy czujni i rozglądamy się wokół, wiecznie gotowi do ataku i obrony. To nie jest bardzo miłe życie.

Oczywiście ludzie wokół bywają różni. I mili i zupełnie nie. I jeśli spotyka nas coś nieprzyjemnego, to niekoniecznie jest dowód na to, że my postępowaliśmy tak samo. Dobrych ludzi również czasem spotykają złe rzeczy. I trzeba o tym pamiętać, zamiast ufać każdemu na ślepo.

Ale różnica, która wpływa na jakość naszego życia, polega na tym czego się zwykle spodziewamy. A spodziewamy się tego co sami dajemy. Jeśli ktoś sam jest życzliwy, to spodziewa się życzliwości. Jeśli ona go nie spotka, to uzna to za odosobniony przypadek, wyjątek potwierdzający regułę, bo w jego świecie ludzie generalnie są życzliwi, bo on taki jest.

Jeśli jednak ktoś życzy innym źle, plotkuje, oczernia ich, oszukuje i kłamie, to tego samego naturalnie spodziewa się od innych. Wtedy w jego przekonaniu świat wypełniony jest ludźmi, którzy gotowi są go oszukać, skrzywdzić, oczernić i cieszyć się z jego porażek. I w takim właśnie świecie żyje. Pełnym zagrożenia. A wtedy to smutny świat.

Skutki

Wtedy to jest bardzo trudne życie z przekonaniem, że w każdej chwili może nas spotkać coś złego od innych. Bo zakładamy, że ci inni są podobni do nas. A zakładamy to zawsze. Zobacz jak żyli znali z historii dyktatorzy. Nie spali, jedli tylko sprawdzone potrawy, pełni paranoi i przekonani, że wszędzie czai się spisek i każdy chce ich zamordować. I czasem żyli tak przez lata.

I takie właśnie życie, to największa kara za niezbyt piękne postępowanie i to kara, którą wymierzamy sobie sami. Świat może nam również odpowiednią karę wymierzyć, gdy któryś z naszych postępków wyjdzie na jaw, a jeśli nie wyjdzie i nie wymierzy, to, to co robimy i tak nigdy nie pozostanie bez wpływu na nas. Bo to my musimy później żyć ze światem, jaki w efekcie tego jak myślimy i co robimy, stworzyliśmy w swoim umyśle i wokół siebie.

Stąd właśnie nieprzemijająca mądrość rady: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Bo jeśli uczynisz, to nigdy nie pozostanie to bez wpływu na Ciebie. Wszystko co robimy w końcu do nas wraca.

 

error: Ta treść jest chroniona. Nie można jej kopiować.